Nie powiem, całkiem niezły, mimo że kalendarz mieliśmy okrutny.
Mecz 1: Madrid Rollers - vice mistrz z poprzedniego sezonu i nasz pogromca w półfinale. Udało nam się zrewanżować i wygraliśmy 134-127.
Mecz 2: Immortalis Quo Vadis - 4 miejsce z poprzedniego sezonu, pokonaliśmy ich po morderczych i wyrównanych meczach o brązowy medal i na pewno byli spragnieni rewanżu. Nic z tego, 164-145 i nie ma złudzeń kto jest lepszy.
Mecz 3: Spanish Inmortal Warriors - dopiero 7 miejsce w poprzednim sezonie ale ich manager Moro to świetny fachowiec. Walczyli ostro ale i tak wygraliśmy 155-144.
c.d. fkrutce ;)
www.talkdep.com
Mecz 1: Madrid Rollers - vice mistrz z poprzedniego sezonu i nasz pogromca w półfinale. Udało nam się zrewanżować i wygraliśmy 134-127.
Mecz 2: Immortalis Quo Vadis - 4 miejsce z poprzedniego sezonu, pokonaliśmy ich po morderczych i wyrównanych meczach o brązowy medal i na pewno byli spragnieni rewanżu. Nic z tego, 164-145 i nie ma złudzeń kto jest lepszy.
Mecz 3: Spanish Inmortal Warriors - dopiero 7 miejsce w poprzednim sezonie ale ich manager Moro to świetny fachowiec. Walczyli ostro ale i tak wygraliśmy 155-144.
c.d. fkrutce ;)
www.talkdep.com
No comments:
Post a Comment