Saturday, May 23, 2009

WBN 10/49

Nie ma co za bardzo pisać o tym meczu. Bardzo źle nam poszło w 1 kwarcie, gdzie nie udało się przedrzeć naszym strzelcom, Agianisowi i Grande. Mimo, że Seba zebrał aż 12 piłek z tablicy to załatwił nas Ben Gordon i było po zabawie. W 2 kwarcie jeszcze Reggie próbował przywrócić nas do gry i na 12 minut to się udało. Niestety w 3 kwarcie nie popisał się Amare i nie było już szans na dobry wynik. 4, dość wyrównana kwarta nic nam już nie dała i mecz zakończył się porażką 105-133. Ale jeszcze im się zrewanżujemy na www.cyberdunk.com

Marmot - WBN II 10/46

Nie mogliśmy się długo cieszyć z awansu do kolejnej fazy pucharu, bo już następnego dnia czekał na nas Marmot, wzmocniony (specjalnie na ten mecz) najlepszymi obrońcami od Magnata. Zaczęliśmy od mocnego uderzenia Toma Leskieiry (w ataku), Flying Pixmana (w obronie) i Seby Rzeszow (na deskach) i 1 kwartę wygraliśmy 40-33. W 2 kwarcie świetną grę kontynuowali Agianis (w ataku), Ichiro (w obronie) i Rafał S. (na deskach) i do przerwy prowadziliśmy 87-63. W 3 kwarcie znów powiększyliśmy przewagę dzięki Tomowi (w ataku), Pixmanowi i Tankowi (w obronie). Wynik przed ostatnią kwartą to 120-91 i nikt nie miał wątpliwości, kto może ten mecz wygrać. Ostatnia kwarta to już zabawa atak w atak (ale i tak wygrana przez nas). Wynik 166-132 nie pozostawił złudzeń dla nikogo kto gra w www.cyberdunk.com

Friday, May 15, 2009

Challenge Royal - awans do fazy pucharowej

Chyba nieco rozprężenia przyszło po ostatnim meczu z Lechem bo w kolejnych spotkaniach męczyliśmy się niemiłosiernie. Jeszcze z Morpork i Last Warriors wygraliśmy lekko, łatwo i przyjemnie ale następny mecz, w Royalu, niespodziewanie, był bardzo emocjonujący. Z młodą drużyną Inferno Danish Zone wygraliśmy tylko 117-111 po zaciętej końcówce. Kolejne mecze w lidze też przyniosły zaskakująco dużo emocji. Z rezerwami Lecha wygraliśmy 105-80 a z Californią 150-139 tylko dzięki bardzo dobrej 1 kwarcie. Potem kolejny dreszczowiec w Royalu, z Bloemfontein White Tigers 124-95 (wynik wysoki ale zadecydowała ostatnia kwarta). Chyba się nieco opamiętaliśmy bo potem łatwe zwycięstwa z drużynami Jopka, Endera i Doktora i luzik w Pucharze Polski. Znów trudny mecz, z Insanem ale wygrany przekonująco 164-138 i odpoczynak w meczach z BK Strenchi (w Royalu), Kołobrzeg Devils i Gorzów Wlkp Warriors (w lidze) i z Bikerem w Pucharze Polski. Serię łatwiejszych spotkań zakończyło zwycięstwo w Royalu 130-101 z Dynasty Warriors. Mecz nie był szczególnym wydarzeniem ale zapewnił nam 1 miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Jak nam dalej pójdzie napiszę potem a tymczasem zapraszam na www.talkdep.com

Bez szans dla Lecha 10/28

Po turnieju mieliśmy trochę oddechu. Łatwo ograliśmy holendrów w Royalu, potem w lidze Spójnię, Rottweilers, Polish Chitkickers i Dalię a w pucharze młodych Bobanów. Dopiero 28 dnia zagraliśmy mecz z wymagającym rywalem, Lechem. Zaczęło się niewinnie, trochę poszaleli stealerzy, Scorpion i Piotr Zelias i 1 kwartę przegraliśmy tylko 1 punktem, 34-35. W 2 kwarcie co prawda Gibbon dał się kilka razy zablokować Filonowi Pawlikowi, ale Scorpion zagrał nieźle w defensywie przeciwko Coca Coli a w ataku świetnie zapunktował Reggie. Dzięki temu 2 kwartę wygraliśmy 43-32 i wyszliśmy na 10-punktowe prowadzenie. W 3 kwarcie znów gospodarze zaczęli odrabiać straty, ale udało im się tylko zmniejszyć stratę do 8 punktów. Amare miał bardzo ciężką przeprawę z Grzegorzem Patynkiem a Flying Pixman nie dał rady Rudemu Fernandezowi. Na szczęście powalczyliśmy na tablicach i 3 kwartę przegraliśmy nieznacznie 34-36. W 4 kwartej kwarcie szybko pokazaliśmy, kto jest lepszy. Gibbon świetnie ograł Filona, Ichiro ukradł 3 ważne piłki a Tank królował na deskach. Końcowe zwycięstwo 151-133 bardzo mnie ucieszyło. Oby tak dalej a będziemy na www.focusdep.com

Sunday, May 10, 2009

Easter Competition 10/20

Po meczu z WBN przyszły zwycięstwa z Celje Owls (w Royal), Rakietą Zielonka (w Pucharze Polski), Piątkami, Zieleńcem, Pniewiakiem i Outlawz w lidze. Tylko ten ostatni mecz był nieco trudniejszy ale wynik 153-117 pokazał dobitnie kto jest lepszy. 20 dnia rozegrany został Turniej Wielkanocny, z udziałem najlepszych zespołów w CD. Niestety, nie udało nam się zawojować tego turnieju, odpadliśmy już w 3 rundzie z liderem Golden League, Hungarian Gentlekids. Mecz był bardzo wyrównany i zwycięstwo mogło przypaść każdej z drużyn, niestety szczęście uśmiechnęło się do rywali. Wynik 125-121, a wielkie gratulacje należą się zaprzyjaźnionej drużynie Oxford United, która wygrała cały turniej. Więcej o tym na www.talkdep.com

WBN 10/12

Rozpoczęliśmy kolejny sezon, jako obrońcy mistrzostwa. Początek udany, kolejne zwycięstwa z Insane, Kołobrzegiem, Gorzowem, Pomorzem, nieco trudniejsze mecze z Marmotem i Morpork i w Royalu z Tartare Boys aż nadszedł dzień 12 i mecz z odwiecznym wrogiem, WBN. Początek bardzo udany, trafiliśmy atak na atak, gdzie Gibon wyfaulował Rukawę a Amare Gazola. Dzięki temu wypracowaliśmy sobie fajną przewagę 54-41. W 2 kwarcie Scorpion ukradł aż 7 piłek Rogue'owi, niestety, Agianis słabo zagrał przeciwko Bartkowi Kowalskiemu, a Tom trafił na Wiciaka i nie osiągnęliśmy takiej przewagi jaką mogliśmy osiągnąć. Mimo to, tą kwartę wygraliśmy 1 punktem i na półmetku wynik brzmiał 89-75. W 3 kwarcie zaczęły się nasze kłopoty, Rafał S nie dał rady Duncanowi a Scorpion Marmotowi, za to u gospodarzy nieźle zagrali stealerzy i przed ostatnią kwartą przowadziliśmy, ale już tylko 130-121. W ostatniej kwarcie zawiedliśmy już na całej linii. Flying Pixman pozwolił zdobyć obrońcy rywali aż 9 punktów, Tom miał problem, żeby przebić się przez Marmota, który jest strzelcem, a Tank nie potrafił zatrzymać Campeadora. Tylko Agianis nie zawiódł w tej kwacie, ale to było za mało. Końcowy wynik to 167-162 dla gospodarzy, czekamy na rewanż. Na www.focusdep.com