Po ograniu Herne awansowaliśmy do półfinału pucharu gdzie zmierzyliśmy się z włoską drużyną White&blue Bologna. Pierwszy mecz wygraliśmy 153-139 dzięki 3 kwarcie i dobrej postawie naszych strzelców i Scorpiona. W rewanżu poszło jeszcze lepiej bo w przechwyty włączył się jeszcze Ichiro a także dobrze na dekach poradził sobie Seba. Wynik 154-121 i historyczny awans do finału. W finale spotkaliśmy się z legendą cyberdunka, drużyną Olesan Total Warriors. Od początku nie mieliśmy wielkich szans na zwycięstwo ale podjęliśmy rękawicę i mecz mógł być interesujący. O naszej porażce 169-187 przesądziła 1 połowa, przegrana 78-100. W 2 zaczęliśmy odrabiać straty ale zmniejszenie rozmiarów porażki to wszystko na co było nas stać. To i tak nasz największy sukces w tej grze: www.cyberdunk.com
Monday, April 13, 2009
Mistrzostwo Polski Sezon 9
Udało się udało się udało się udało.
We are the champions:
C:
Kosunio Niewiadomek
Punisher Seba
Red Queen
PF:
Seba Rzeszow
Martin Leskieira
PG:
Oscar Robertson
Peplus Enderus Devastatorus
Agianis Falangonis Endeernus
Tom Leskieira
Golden Ni Knight
Scorpion
Reggie Killer
SG:
Mr. Ichiro Kabukiro
Ytu Horn Warrior of End
Bart Grabowski
The Undertaker
SF:
Grande Seba Hill
Samurai Ending Warrior
GZesiol Siersciuchy
Piszą o nas na samym: www.talkdep.com
We are the champions:
C:
Kosunio Niewiadomek
Punisher Seba
Red Queen
PF:
Seba Rzeszow
Martin Leskieira
PG:
Oscar Robertson
Peplus Enderus Devastatorus
Agianis Falangonis Endeernus
Tom Leskieira
Golden Ni Knight
Scorpion
Reggie Killer
SG:
Mr. Ichiro Kabukiro
Ytu Horn Warrior of End
Bart Grabowski
The Undertaker
SF:
Grande Seba Hill
Samurai Ending Warrior
GZesiol Siersciuchy
Piszą o nas na samym: www.talkdep.com
Friday, April 3, 2009
Lech Front 9/71
I znów jak w poprzedniej rundzie po wspaniałym zwycięstwie nad WBN przyszło nam rywalizować z bardzo silnym zespołem Lecha. Zwycięstwo w tym meczu bardzo przybliżało nas do tytułu, porażka stawiała sprawę znowu otwartą. Zaczęło się tradycyjnie, od badania sił. Atak wszedł w atak, nic specjalnego, ale w poprzednim meczu z tym rywalem, atak w atak przegrałem wysoko. A tu niespodzianka, 43-42 dla nas. 2 kwarta jeszcze lepiej. Poszalał Horn Warrior, poszalał Golden i 41-30, a w całym meczu 84-72 dla nas. W 3 kwarcie dobrą robotę wykonał Samurai, ładnie też pograł Agianis i znów do przodu. 128-105 przed ostatnią kwartą. Rudziewicz to jednak gość jest. Po raz drugi objechał Kosunia na centrze jak chciał. Moi strzelcy też nie dali rady blokerom, ale wynik był już bezpieczny, więc nawet przegrana, 20-30, ostatnia kwarta nie zmieniła całego wyniku. 147-136 i mrozimy szampany. Takie gwiazdy jak http://www.focusdep.com/
Polska - Sezon 9
Zupełnie niespodziewanie aż 2 moich zawodników zdobyło w tym sezonie tytuł Mistrzów Świata z reprezentacją Polski. W 1 meczu, z WKS zagrał Grande Seba Hill i zanotował 100% skuteczność. Reprezentacja oczywiście wygrała. W następnych 2 meczach, z Bośnią i Bułgarią, nie było żadnego mojego zawodnika i męczyliśmy się niemiłosiernie. Dopiero w kolejnym meczu, z Peru, swoją szansę dostał Seba Rzeszów. Trzeba przyznać, że ją wykorzystał. Zaliczył aż 7 zbiórek i miejsca w kadrze nie oddał już do końca Mistrzostw. W ostatnim meczu grupowym zagraliśmy ze Szwedami. Znów świetnie zagrał Seba (20 punktów, 6 bloków, 16 zbiórek). W kolejnej rundzie trafiliśmy na Armenię i znów w kadrze znalazło się miejsce dla Seby. Pewna wygrana, nie ma co pisać. W ćwierćfinale trafiliśmy za to na rywala z najwyższej półki. Z USA Seba znów rozegrał popisową partię, zaliczając aż 12 zbiórek, w tym 5 w ofensywie. W półfinale trafiliśmy na kolejnego faworyta, Hiszpanię. Znów Seba nie zawiódł (8 zbiórek - najwięcej w meczu). A finał to zwieńczenie pięknego sezonu i trzeci wielki faworyt mistrzostw pokonany. Hongkong, prowadzony przez Hakkinena. W tym meczu trener przypomniał sobie o Grande, dzięki czemu zagrało 2 moich zawodników. Grande zaliczył 8 punktów (przy 100% skuteczności) i 2 porzechwyty, zaś Seba rozegrał fantastyczny mecz, przechylając szale zwycięstwa niemal w pojedynkę w ostatniej kwarcie. Zebrał z tablicy aż 17 piłek i zdobył 9 punktów na dokładkę.
Polska - Wybrzeże Kości Słoniowej 204-136
Polska - Bośnia i Hercegowina 149-139
Polska - Bułgaria 146-143
Polska - Peru 201-152
Polska - Szwecja 128-107
Polska - Armenia 181-125
Polska - USA 175-165
Polska - Hiszpania 172-156
Polska - Hongkong 176-174
Więcej na www.cyberdunk.com
Polska - Wybrzeże Kości Słoniowej 204-136
Polska - Bośnia i Hercegowina 149-139
Polska - Bułgaria 146-143
Polska - Peru 201-152
Polska - Szwecja 128-107
Polska - Armenia 181-125
Polska - USA 175-165
Polska - Hiszpania 172-156
Polska - Hongkong 176-174
Więcej na www.cyberdunk.com
Thursday, April 2, 2009
Nepal - Sezon 9
Świetny sezon zanotowała reprezentacja Nepalu. Drużyna, której nikt nie dawał większych szans awansowała do przyszłosezonowych Mistrzostw Świata. Na dobry początek wygraliśmy wyraźnie z Bangladeszem, 182-147. Najlepsi w naszym zespole byli Sweet T (50 punktów) i Zagaz Agotaras (14 przechwytów). Potem przyszła pora na rewanż z Albanią za porażkę w poprzednim sezonie. Udało nam się to głównie dzięki naszym strzelcom, którzy byli niemal bezbłędni. W defensywie rządził za to Santo Harlem i mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa 162-148. Kolejny rywal to Gibraltar. Nie było łatwo ale wygraliśmy dzięki zrywowi w ostatniej kwarcie 150-143. Graczem meczu, zasłużenie, został Sin Chan. Gdy już się wydawało, że wyszliśmy na prostą i awans otwiera się przed nami, przyszła niespodziewana porażka. 124-161 z Libanem. Przegraliśmy ten meczem przede wszystkim przez faule i na deskach. Następny mecz był naszą ostatnią szansą, ale Rumuni wydawali się być poza zasięgiem. Nic z tego, świetny mecz rozegrała cała drużyna i pokonaliśmy rywali 181-167. Dzięki temu zwycięstwu zakończyliśmy rozgrywki grupowe na 2 miejscu i o prawo gry w Mistrzostwach Świata zmierzyliśmy się z Holandią. Przyznam się, że spodziewałem się znacznie trudniejszej przeprawy. Wynik 162-132 nie pozostawia jednak złudzeń, kto był w tym meczu lepszy. Mamy nawet swoje forum na http://www.talkdep.com
WBN 9/70
Na ten dzień, na ten mecz, na tą godzinę czekali wszyscy sympatycy cyberdunka. Nie tylko w Polsce. Do Krakowa przyjechał lider tabeli i Mistrz Polski, WBN. I co? I dostał bęcki. Mecz zaczął się bardzo wyrównanie, rywale zagrali nieźle blokiem ale my wygraliśmy walkę na tablicach i po pierwszych 12 minutach był remis 44-44. Dopiero w 2 kwarcie zaczęła się uwidaczniać nasza przewaga. Świetnie zagrali w obronie Scorpion i Samurai a w ataku szalał Golden. No i znowu wygraliśmy walkę na tablicach. Wynik 34-25 i 78-69 do przerwy. Prawdziwe pandemonium rozpoczęło się w 3 kwarcie. Devastator zniszczył Nene Hilario a Horn Warrior nie dał pograć armeńczykowi. I znów na tablicach zwycięstwo. Tą kwartę wygraliśmy 55-38, dzięki czemu prowadziliśmy już 133-107. W ostatniej kwarcie kontrolowaliśmy już sytuacje i przy ogluszającym dopingu publiczności wygraliśmy ostatecznie 177-145. Zasłużyliśmy tym meczem, żeby pisali o nas na http://www.focusdep.com/
Subscribe to:
Posts (Atom)