Niestety, wskutek machinacji we władzach CD zmieniony został nasz rywal w ćwierćfinale Royala. Początkowo mieliśmy zagrać z bardzo wymagającym Special Spanish N2, którego managerem jest Moro, ale po zmianie stanęliśmy przed zadaniem nie do wykonania: Olesan Total Warriors. Zanim rozpoczęła się ta rywalizacja rozegraliśmy i wygraliśmy jeszcze kilka ciekawych meczów w lidze. Na początek 162-136 z Lechem, potem było łatwiej z: Morpork, Last Warriors i rezerwami Lecha a na koniec znów trudny mecz z California Wildcats, zakończony zwycięstwem 129-93.
1 mecz z Olesan zaczął się nie najgorzej, co prawda Grande został kilka razy zablokowany przez Ugly Trolla ale Scorpion zabrał 3 piłki Unstoppable Warriorowi, nasi obrońcy dorzucili 8 punktów, wygraliśmy deski i po 1 kwarcie było tylko 35-32 dla rywali. W 2 kwarcie było nieco gorzej mimo, że Agianis rzucał na niezłej skuteczności a Wiolonista sprzedał 4 bloki Teardropowi. Porażka na deskach zadecydowała, że do przerwy przegrywaliśmy już 68-60. W 3 kwarcie nie udał się manewr z przesunięciem Gibbona na centrę a w obronie nie udało się zatrzymać świetnego Ultimate Warriora i wynik przed ostatnią częścią był już praktycznie rozstrzygnięty, 99-78. Ostatnią kwartę równieżą wysoko przegraliśmy. Mimo że trafiliśmy atak na atak i Tom mial 100% skuteczność, to zdecydowanie za dużo rzucali nasi obrońcy i wynik końcowy 143-108 nie pozostawiał złudzeń przed rewanżem.
Zanim do rewanżu doszło wygraliśmy jeszcze w lidze z poznańskimi Lionsami, Immortalsami Endera i Motorem Lublin oraz w finale Pucharu Polski z WBN (ale o tym jeszcze napiszę osobno). Rewanż jak się okazało był całkowitym niewypałem. Postanowiliśmy zaryzykować grę 3-pointerami ale zostali bardzo łatwo zablokowani i wynik 116-62 chluby nam z pewnością nie przynosi. Jeszcze ich wszystkich zlejemy i pochwalimy się na www.talkdep.com
1 mecz z Olesan zaczął się nie najgorzej, co prawda Grande został kilka razy zablokowany przez Ugly Trolla ale Scorpion zabrał 3 piłki Unstoppable Warriorowi, nasi obrońcy dorzucili 8 punktów, wygraliśmy deski i po 1 kwarcie było tylko 35-32 dla rywali. W 2 kwarcie było nieco gorzej mimo, że Agianis rzucał na niezłej skuteczności a Wiolonista sprzedał 4 bloki Teardropowi. Porażka na deskach zadecydowała, że do przerwy przegrywaliśmy już 68-60. W 3 kwarcie nie udał się manewr z przesunięciem Gibbona na centrę a w obronie nie udało się zatrzymać świetnego Ultimate Warriora i wynik przed ostatnią częścią był już praktycznie rozstrzygnięty, 99-78. Ostatnią kwartę równieżą wysoko przegraliśmy. Mimo że trafiliśmy atak na atak i Tom mial 100% skuteczność, to zdecydowanie za dużo rzucali nasi obrońcy i wynik końcowy 143-108 nie pozostawiał złudzeń przed rewanżem.
Zanim do rewanżu doszło wygraliśmy jeszcze w lidze z poznańskimi Lionsami, Immortalsami Endera i Motorem Lublin oraz w finale Pucharu Polski z WBN (ale o tym jeszcze napiszę osobno). Rewanż jak się okazało był całkowitym niewypałem. Postanowiliśmy zaryzykować grę 3-pointerami ale zostali bardzo łatwo zablokowani i wynik 116-62 chluby nam z pewnością nie przynosi. Jeszcze ich wszystkich zlejemy i pochwalimy się na www.talkdep.com
No comments:
Post a Comment