Ten mecz odbył się już dawno temu ale nie miałem do tej pory czasu ani ochoty o nim pisać. Udało nam się pokonać aktualnego Mistrza Polski na jego terenie. Mecz nie zaczął się dla nas pomyślnie. 1 kwartę przegraliśmy 41-49 ale już wtedy zaczęła się nasza droga do sukcesu bo Oscar Robertson wyfaulował Tima Hardawaya. Przegraliśmy tą kwartę głównie na tablicach (3-9).
W 2 kwarcie losy meczu zaczęły się powoli odmieniać. Co prawda znowu przegraliśmy zbiórki (8-14), ale dobrze zagrał w ataku nasz młody Udertaker i kwarta ta zakończyła się remisem 38-38 a w całym meczu do przerwy było 79-87.
Jeszcze bardziej udana była dla nas 3 kwarta. Na parkiecie pojawił się Seba Rzeszów i od razu wygraliśmy zbiórki (12-9). Świetną partię zaczął grać Mr. Ichiro Kabukiro (9 przechwytów) a także Seba, któremu co prawda nie udało się zatrzymać Tracyego Mcgradyego ale zebrał aż 9 piłek (z czego 7 w ataku) i zdobył 9 punktów. Bart Grabowski zagrał tym razem w ataku na bardzo słabej skuteczności ale za to bardzo szybko wyfaulował świetnego obrońcę, Shao Khana. Tą kwartę wygraliśmy 37-32 i przed ostatnią odsłoną wynik brzmiał 116-119.
W 4 kwarcie rozstrzygnęło się wszystko. Wygraliśmy zbiórki (9-7), przechwyty (8-4) i nawet bloki (2-1). Już w pierwszej akcji Reggie Killer rzutem za 3 punkty wyrównał stan rywalizacji. Potem przez 4 minuty trwała wymiana ciosów (punkt za punkt) i nastąpił nasz ostateczny odjazd. Gospodarze zdołali jeszcze w końcówce, dzięki rzutom wolnym, zmniejszyć straty, ale ostatecznie wygraliśmy 161-151.
Takie rzeczy tylko na www.cyberdunk.com
W 2 kwarcie losy meczu zaczęły się powoli odmieniać. Co prawda znowu przegraliśmy zbiórki (8-14), ale dobrze zagrał w ataku nasz młody Udertaker i kwarta ta zakończyła się remisem 38-38 a w całym meczu do przerwy było 79-87.
Jeszcze bardziej udana była dla nas 3 kwarta. Na parkiecie pojawił się Seba Rzeszów i od razu wygraliśmy zbiórki (12-9). Świetną partię zaczął grać Mr. Ichiro Kabukiro (9 przechwytów) a także Seba, któremu co prawda nie udało się zatrzymać Tracyego Mcgradyego ale zebrał aż 9 piłek (z czego 7 w ataku) i zdobył 9 punktów. Bart Grabowski zagrał tym razem w ataku na bardzo słabej skuteczności ale za to bardzo szybko wyfaulował świetnego obrońcę, Shao Khana. Tą kwartę wygraliśmy 37-32 i przed ostatnią odsłoną wynik brzmiał 116-119.
W 4 kwarcie rozstrzygnęło się wszystko. Wygraliśmy zbiórki (9-7), przechwyty (8-4) i nawet bloki (2-1). Już w pierwszej akcji Reggie Killer rzutem za 3 punkty wyrównał stan rywalizacji. Potem przez 4 minuty trwała wymiana ciosów (punkt za punkt) i nastąpił nasz ostateczny odjazd. Gospodarze zdołali jeszcze w końcówce, dzięki rzutom wolnym, zmniejszyć straty, ale ostatecznie wygraliśmy 161-151.
Takie rzeczy tylko na www.cyberdunk.com
No comments:
Post a Comment