Wednesday, January 9, 2008

Finał Pucharu Polski

No i stało się! Mecz się odbył. Niestety, nie mam dobrych wiadomości dla wielbicieli AZ Fatheads i mojego gracza Seba Rzeszow (jak zwykle zachęcam do wzięcia udziału w grze).
Piotr Wionczyk, czyli manager drużyny BLACK SUNS wykazał się nie lada zmysłem taktycznym i wykorzystał wszystkie atuty swojej drużyny. Tom Leskieira zagrał fantastyczny mecz, wyfaulował naszego najlepszego strzelca już w I kwarcie, w ataku zdobył aż 47 punktów i 17 asyst a w defensywie zaliczył aż 5 przechwytów. Myślę, że to był główny powód ich zwycięstwa. Mnie także nie udało się zabłysnąć w tym meczu. Wionczyk wystawił przeciwko mnie centra, Maxa Estrellę. Okazał się on być bardzo trudnym przeciwnikiem i nie pozwolił mi poszaleć. Udało mi się zdobyć w tym meczu tylko 8 punktów przy skuteczności 2/9, czyli słabo. Spośród tych 7 niecelnych rzutów przy 2 byłem faulowany i wszystkie 4 osobiste wykorzystałem. Można więc napisać, że skuteczność miałem 4/9 (mimo wszystko słabo, Max przeciwko mnie miał 5/6). Bardziej martwi mnie jednak słaba postawa w defensywie. Zaliczyłem tylko 1 blok, 1 zbiórkę i 0 przechwytów, a dodając do tego skuteczność mojego rywala, przyznałbym sobie za ten występ kiepską notę.
Uzupełnieniem moich statystyk z tego meczu są 4 asysty (w miarę nieźle) i 2 straty (muszę nad tym popracować). Mam nadzieję, że uda nam się odegrać w lidze i w kolejnych meczach mój gracz i reszta drużyny pokaże się z lepszej strony. O tym, jak boleśnie niektórzy gracze przeżyli tę porażkę przeczytacie na http://www.talkdep.com/

1 comment:

johny_pg said...

Ostatnie zdanie najbardziej mi sie podoba :D

Nie martw sie, w przyszlym sezonie, wygrasz Puchar Polski i lige ;P